Szukasz używanego SUV-a i zastanawiasz się, hyundai tucson jaki silnik wybrać, żeby nie żałować zakupu? Ten model ma kilka zupełnie różnych jednostek i łatwo się w tym pogubić. Z tego artykułu dowiesz się, które silniki benzynowe i Diesla w Tucsonie mają najlepsze opinie, jakie mają wady i do jakiego stylu jazdy pasują.
Hyundai Tucson trzeciej generacji – czym się wyróżnia
Tucson trzeciej generacji to już pełnoprawny, rodzinny SUV, a nie tylko „podwyższony kompakt”. Nadwozie jest obszerne, kabina szeroka, a bagażnik ma sensowną pojemność nawet przy komplecie pasażerów. Wielu kierowców chwali wygodne fotele i dobrze wyciszone wnętrze, co w dłuższej trasie robi dużą różnicę. Auto dobrze wypada w testach bezpieczeństwa i często ma bogate wyposażenie z zakresu systemów wsparcia kierowcy.
Zawieszenie zostało zestrojone bardziej komfortowo niż sportowo, choć przy dużych prędkościach część użytkowników narzeka na przeciętne tłumienie poprzecznych nierówności. Z kolei układ napędowy daje spory wybór: można spotkać silnik benzynowy bez turbiny, jednostki z doładowaniem, kilka wariantów Diesla, a do tego napęd na przód lub na cztery koła i różne skrzynie – manualną, klasyczny automat albo dwusprzęgłówkę.
Jaki silnik benzynowy wybrać?
Oferta benzyn w Tucsonie opiera się na jednostce o pojemności około jeden i sześć dziesiątych litra z bezpośrednim wtryskiem. W słabszej odmianie jest wolnossąca, w mocniejszej dochodzi turbodoładowanie. Wersja bez turbosprężarki kusi prostszą budową i mniejszym apetytem na paliwo, ale przy wyższych prędkościach wymaga kręcenia dość wysoko i częstej zmiany biegów. Świetnie odnajduje się w mieście – jest cicha, przewidywalna, a brak turbo obniża ryzyko drogich napraw.
Turbodoładowany benzyniak zapewnia wyraźnie lepszą elastyczność, szczególnie na drogach szybkiego ruchu i przy pełnym obciążeniu. Reaguje żywo na gaz, lubi jednak spalić swoje – zwłaszcza w korkach i na krótkich odcinkach. Użytkownicy zgłaszali podwyższone zużycie oleju i sporadyczne problemy z układem chłodzenia, za to kultura pracy stoi na dobrym poziomie. W wielu egzemplarzach większym zmartwieniem okazywała się manualna skrzynia biegów – zdarzały się trudności z wrzucaniem biegów i metaliczne odgłosy po mroźnych nocach.
Jeśli wahasz się, czy benzyna w Tucsonie będzie dla ciebie, zwróć uwagę na to, jak auto ma być używane na co dzień. Typowe profile kierowców można opisać tak:
- kierowca miejski – dużo krótkich tras, częste postoje, spokojny styl jazdy,
- kierowca mieszany – codzienne dojazdy do pracy i regularne wyjazdy poza miasto,
- kierowca trasowy – długie odcinki z wyższą prędkością, często z kompletem pasażerów lub bagażem.
Dla pierwszego typu idealna będzie wolnossąca benzyna z manualem i napędem na przód – to spokojna, tania w serwisie konfiguracja. Kierowca, który często jeździ w trasy i oczekuje wyraźnej rezerwy mocy, powinien raczej szukać turbodoładowanego silnika, najlepiej zestawionego ze skrzynią automatyczną.
Jaki diesel sprawdzi się najlepiej?
Gama wysokoprężna jest rozbudowana: od oszczędnych jednostek jeden i sześć oraz jeden i siedem po dwulitrowego Diesla, który bardzo dobrze pasuje do cięższego, bogato wyposażonego Tucsona. Wszystkie mają łańcuch rozrządu i nowoczesny osprzęt, dlatego regularna wymiana oleju jest tu absolutnie ważna. W słabszych wersjach liczy się przede wszystkim niskie spalanie, w mocniejszych – wysoki moment obrotowy i możliwość komfortowej jazdy z prędkościami autostradowymi.
Część użytkowników zwraca uwagę na zużycie oleju w jednostce jeden i siedem oraz na wrażliwość filtrów cząstek stałych przy wyłącznie miejskiej eksploatacji. Pojawiają się też opisy zatykania sitek w zbiorniku paliwa, co w skrajnych sytuacjach kończy się problemami z pompą wysokiego ciśnienia. Z kolei dwulitrowy Diesel uchodzi za wyjątkowo udany – dobrze współpracuje z klasycznym automatem i napędem na cztery koła, co docenią osoby często jeżdżące w góry czy z przyczepą.
Diesel w Tucsonie szczególnie pasuje do określonych scenariuszy użytkowania:
- regularne trasy z wyższą prędkością,
- holowanie przyczepy lub częsta jazda z pełnym obciążeniem,
- roczne przebiegi znacznie wyższe niż u przeciętnego kierowcy.
Przy przebiegach typowych dla rodzinnego auta benzyna bywa tańsza w utrzymaniu, ale przy dużych dystansach mocniejszy Diesel odwdzięcza się niskim spalaniem i spokojniejszą pracą przy wyższych prędkościach.
Hyundai Tucson z USA – który silnik ma sens?
Coraz więcej osób rozważa import Tucsona z Ameryki, kuszą je atrakcyjne ceny i bogatsze wyposażenie. Takie auta często mają większe, wolnossące benzyny około dwóch litrów i więcej, bez zaawansowanych układów hybrydowych. To proste konstrukcje, z reguły trwałe i łatwe w naprawie, ale z wyraźnie wyższym spalaniem niż europejskie jednostki z turbodoładowaniem czy miękką hybrydą. Do typowo miejskiej jazdy nie zawsze są dobrym wyborem, za to podczas spokojnych przelotów autostradowych potrafią odwdzięczyć się niezłą kulturą pracy.
Trzeba też pamiętać o różnicach w wyposażeniu i detalach technicznych. Inne reflektory, zderzaki czy skalowanie liczników oznaczają konieczność dostosowania auta do wymogów europejskich. Profil kierowcy, który naprawdę skorzysta na Tucsonie z USA, wygląda zwykle tak: jazda głównie poza miastem, preferencja dla prostych silników benzynowych, mniejsza wrażliwość na rachunki za paliwo, za to większy nacisk na komfort i bogate wyposażenie.
Jak dobrać silnik Tucsona do swoich potrzeb?
Pytanie hyundai tucson jaki silnik wybrać warto rozłożyć na kilka prostych decyzji. Najpierw określ, ile rocznie zamierzasz jeździć i w jakich warunkach. Przy małych przebiegach i przewadze miasta rozsądniejsza będzie wolnossąca benzyna. W codziennych dojazdach mieszanych można już myśleć o mocniejszej benzynie z turbo albo o słabszym Dieslu. Kto naprawdę „połyka” długie trasy, powinien zainteresować się dwulitrowym Dieslem z automatem i napędem na cztery koła.
Druga sprawa to skrzynia biegów. Manual w Tucsonie bywa kapryśny, zwłaszcza w starszych egzemplarzach z większym przebiegiem. Klasyczny automat uchodzi za trwały, dwusprzęgłówka daje szybkie zmiany przełożeń, ale wymaga ostrożnego obchodzenia się w korkach i podczas manewrów. Przed zakupem warto zrobić dłuższą jazdę próbną, sprawdzić płynność zmiany biegów i brak szarpnięć na ciepłym oleju.
Trzeci krok to weryfikacja historii auta. Niezależnie od tego, czy interesuje cię prosty benzyniak, czy mocny Diesel, ważny jest realny przebieg, regularne wymiany oleju i udokumentowane naprawy elementów takich jak filtr cząstek stałych czy układ wtryskowy. Dobre studio zajmujące się autami używanymi zadba też o stan lakieru i wnętrza – informacje o takich usługach znajdziesz na stronie mrshine.pl.
Jeśli połączysz dopasowany do stylu jazdy silnik, sprawdzoną skrzynię i pewną historię serwisową, Tucson odwdzięczy się spokojną eksploatacją przez długi czas. To nadal jeden z ciekawszych SUV-ów na rynku wtórnym, zwłaszcza gdy świadomie wybierasz wersję napędową.
Artykuł powstał przy współpracy z mrshine.pl.
Artykuł sponsorowany