Każdy z nas to zna: wychodzisz rano z ciepłego prysznica i stajesz bosą stopą na lodowatych kafelkach. Nic przyjemnego. Dlatego coraz więcej osób marzy o drewnie w łazience. Niestety, naturalne drewno pod wpływem wilgoci pęcznieje i gnije.
Tutaj wchodzą panele winylowe. Wyglądają jak drewno (mają słoje, są ciepłe w dotyku), ale są zrobione z tworzywa, które nie boi się wody. Czy to oznacza, że można je kłaść w łazience bez żadnego ryzyka? Tak, ale trzeba pamiętać o jednej, kluczowej zasadzie, której w marketach budowlanych często nie mówią.
Panele winylowe – https://goldfloor-obiektowe.pl/panele-winylowe-lvt
Czy panele winylowe są w 100% wodoodporne?
Tak, sam materiał jest całkowicie odporny na wodę, ale słabym punktem są łączenia – jeśli woda dostanie się pod spód podłogi, może tam powstać pleśń.
Musimy rozróżnić dwie rzeczy:
- Panel: Jeśli wrzucisz panel winylowy do wanny z wodą na tydzień, nic mu się nie stanie. Nie napęcznieje ani się nie rozwarstwi.
- Podłoga (całość): Jeśli wylejesz wiadro wody na ułożoną podłogę i jej nie wytrzesz, woda może powoli przecisnąć się przez zamki (łączenia) pod spód.
Dlatego, jeśli Twoje dzieci uwielbiają chlapać wodą podczas kąpieli, albo często zdarza Ci się „powódź” z pralki, musisz wybrać odpowiedni sposób montażu.
Montaż w łazience: Klej czy „klik”?
To najważniejsza decyzja przy remoncie łazienki. Mamy dwie opcje:
- Opcja Bezpieczna (Klejona): Fachowiec przykleja cienkie panele winylowe (Dryback) do posadzki na całej powierzchni.
- Dlaczego warto? Klej tworzy szczelną barierę. Nawet jak wylejesz wodę, nie ma ona jak wpłynąć pod spód. To rozwiązanie pancerne, stosowane w hotelach.
- Opcja Szybka (Na klik): Układasz panele jak klocki, na piance, bez kleju.
- Ryzyko: Woda stojąca w łazience może wpłynąć w szczeliny przy ścianach lub między panelami. Jeśli wejdzie pod spód, nie ma jak wyparować. Po pół roku poczujesz zapach stęchlizny, a podłoga zacznie „strzelać” pod stopami.
Rada eksperta: Do małej łazienki w bloku zawsze bezpieczniej jest wybrać panele klejone. Jeśli jednak upierasz się przy „kliku”, wybierz panele ze zintegrowaną uszczelką w zamku i uszczelnij dokładnie obwód pomieszczenia.
Detal, który ratuje podłogę: Silikonowanie
Najwięcej błędów popełnia się przy ścianach i przy wannie. W zwykłym pokoju zostawiamy przerwę (dylatację) i przykrywamy ją listwą. W łazience to zaproszenie dla wody.
Każde miejsce, gdzie panel styka się ze ścianą, brodzikiem, toaletą czy rurami, musi być wypełnione specjalistycznym silikonem sanitarnym. Nie wystarczy sama listwa przypodłogowa!
- Najpierw szczelinę wypełniamy silikonem (tworzymy korek).
- Dopiero na to montujemy listwę (najlepiej wodoodporną, plastikową lub z MDF wilgocioodpornego).
Dzięki temu, gdy myjesz podłogę mopem, brudna woda nie wcieka za listwy i nie niszczy ścian ani wylewki.
Podsumowanie
Panele winylowe w łazience to świetna alternatywa dla gresu. Są ciepłe, nieśliskie (nawet mokre) i, jeśli coś upuścisz (np. szklany słoiczek z kremem), to słoik się nie rozbije, a płytka nie pęknie. Warunkiem sukcesu jest jednak szczelność. Traktuj podłogę w łazience jak basen – musi być szczelna nie tylko na środku, ale przede wszystkim na brzegach. Jeśli o to zadbasz, winyl posłuży Ci tak samo długo jak kafelki.
Artykuł sponsorowany